Info
Więcej o mnie.
2012
2011
2010 Moje rowery
Wykres roczny
Archiwum bloga
- 2012, Maj7 - 14
- 2012, Kwiecień6 - 9
- 2012, Marzec9 - 15
- 2011, Grudzień2 - 9
- 2011, Listopad4 - 7
- 2011, Październik8 - 9
- 2011, Wrzesień9 - 9
- 2011, Sierpień7 - 1
- 2011, Lipiec12 - 14
- 2011, Czerwiec13 - 33
- 2011, Maj9 - 15
- 2011, Kwiecień10 - 13
- 2011, Marzec6 - 10
- 2011, Luty1 - 3
- 2011, Styczeń2 - 5
- 2010, Grudzień3 - 0
- 2010, Listopad5 - 13
- 2010, Październik9 - 8
- 2010, Wrzesień7 - 1
Dane wyjazdu:
46.69 km
0.00 km teren
02:42 h
17.29 km/h:
Podjazdy:- m
Maks. pr.:38.09 km/h
Rower:GoSport Explorer
Do pracy i na ognisko CFR
Niedziela, 13 maja 2012 · dodano: 13.05.2012 | Komentarze 4
Rano do pracy.A po południu po przyjęciu z ulgą, że prognoza pogody nie zawiodła, na ognisko z członkami Częstochowskiego Forum Rowerowego. Zabawa była super - uwielbiam tego typu imprezy. Nadchodzi lato - może niebawem będą kolejne? :cP
Kategoria: Do pracy, Po godzinach
Dane wyjazdu:
55.37 km
0.00 km teren
03:06 h
17.86 km/h:
Podjazdy:- m
Maks. pr.:41.30 km/h
Rower:GoSport Explorer
Olsztyn i praca
Czwartek, 10 maja 2012 · dodano: 10.05.2012 | Komentarze 1
Korzystając z tego, że do pracy miałem na popołudnie, z rana wybrałem się do Olsztyna. Po drodze spotkałem Abovo i... dwóch kolegów z pracy korzystających akurat z urlopu. Jechali sobie spokojniutkim tempem dyskutując o sensie istnienia. Ponieważ dyskusja zapowiadała się na bardzo długą i powolną, przyspieszyliśmy z Abovo i zrobiliśmy szybką pętlę. Poczekaliśmy na nich w Spichlerzu. Po uzupełnieniu płynów musiałem przyspieszyć tempa, bo spóźniłbym się "do roboty".Nie spóźniłem się, dojechałem spokojnie. A wieczorem cudowna przejażdżka. Oby jutro była tak samo pogodna noc.
Kategoria: Do pracy, Po godzinach
Dane wyjazdu:
48.70 km
0.00 km teren
03:03 h
15.97 km/h:
Podjazdy:- m
Maks. pr.:37.73 km/h
Rower:GoSport Explorer
Do pracy i do Rodziców
Wtorek, 8 maja 2012 · dodano: 08.05.2012 | Komentarze 1
Rano, pomimo chłodu, do pracy.A wieczorem - do Rodziców. W drodze powrotnej spotkałem Abovo i STi.
Dzień nie zapowiadał się rowerowo, a tu taka miła niespodzianka :c).
Kategoria: Do pracy, Po godzinach
Dane wyjazdu:
100.38 km
10.00 km teren
05:08 h
19.55 km/h:
Podjazdy:- m
Maks. pr.:58.13 km/h
Rower:GoSport Explorer
Urodziny Edytki i rozpoczęcie sezornu grillowego.
Sobota, 5 maja 2012 · dodano: 05.05.2012 | Komentarze 2
Wczoraj na forum Edytka rzuciła propozycję porannej wycieczki w stronę Mstowa. O 9.00 pod Skansenem zebrało się nas pięcioro: Edytka, STi, dwóch Arturów i ja.Edytkę jak zwykle ciągnęło w teren, ale tym razem nie oponowałem... hmmm... bo oponowałem (czyt.: testowałem nową oponę) ;c).
Do Mstowa więc dojechaliśmy przez Srocko i Brzyszów. W Mstowie zorganizowaliśmy Edytce małą iprezkę urodzinową, na którą dotarł też faki.
Z Mstowa pojechaliśmy jeszcze przez Turów do Olsztyna, by wrócić starą trasą do Częstochowy.
I pewnie na tym skończyłoby się pedałowanie tego dnia, gdyby nie zatelefonował do mnie brat, że właśnie rozpoczyna sezon grillowy. Nie udało mi się namówić rodziny na wyjazd, więc sam pojechałem w stronę miasta.
Odebrałem po drodze kask, zawitałem niemal pod Gorzelnię.
Po grillu u brata skoczyłem jeszcze na Północ i tak... okazało się, że pod blokiem mam 99,5 km. Zwykle w takiej sytuacji chowałem rower do piwnicy, ale dzisiaj... zrobiłem honorową rundkę po osiedlu :cP.
Kategoria: Po godzinach
Dane wyjazdu:
32.63 km
0.00 km teren
01:53 h
17.33 km/h:
Podjazdy:- m
Maks. pr.:42.42 km/h
Rower:GoSport Explorer
Do pracy i wieczorna przejażdżka
Piątek, 4 maja 2012 · dodano: 03.05.2012 | Komentarze 0
Nie dostałem wolnego, więc... pomimo "długiego weekendu" rowerem do pracy :c/. Ale za to wieczorem przejażdżka poprawiła mi humor ;c) Kategoria: Do pracy, Po godzinach
Dane wyjazdu:
40.01 km
0.50 km teren
02:19 h
17.27 km/h:
Podjazdy:- m
Maks. pr.:50.40 km/h
Rower:GoSport Explorer
Uciec przed burzą...się nie udało :cP
Czwartek, 3 maja 2012 · dodano: 04.05.2012 | Komentarze 2
Piękne czwartkowe przedpołudnie zachęcało do wyjazdu. W drodze na Olsztyn multum rowerzystów, co chwilę spotykałem kogoś znajomego. Dzień zapowiadał się pogodnie, tylko na horyzoncie ciemniała mała chmurka. Spokojna jazda, pogaduchy, zakupy w sklepie przy rynku. A może w Towarne? Czemu nie?Siedząc na wzgórzu rozkoszowałem się wszystkimi urokami tego dnia, gdy... Pierwsze krople nie wywołały paniki. Karimata spod tyłka nad głowę, dokumenty pod nieprzemakalny pokrowiec. Będzie dobrze!
Mogłem od razu przenieść się z rowerem w okolice jaskini, wówczas całą przygodę można byłoby wspominać z uśmiechem, bez pociągania nosem ;c). A tak... Gdy burza rozhulała się na dobre, z gradem i ulewą taką, że zaczęło podlewać nie tylko od góry, ale i od dołu, nastąpiła szybka ewakuacja do jaskini. Sprzęt został w krzakach u podnóża góry, nie było szans pchać się z nim pod górę w takiej ulewie. Wszystkie ciuchy mokrzusieńkie, a kurtki tego dnia nie zabrałem.
Pobyt w jaskini natomiast... Od wczoraj rozumiem jaskiniowców, którzy z rozmarzeniem wracali do swych wilgotnych okopconych norek. Ciepło, bezpiecznie, sucho, a na zewnątrz zacina deszcz. I towarzyszył mi przeuroczy motyl, któremu przy mnie przyszło po zimie rozwijać skrzydła. Na pewno ten dzień będę przywracał we wspomnieniach z uśmiechem :c)
Kategoria: Po godzinach
Dane wyjazdu:
35.85 km
1.00 km teren
03:06 h
11.56 km/h:
Podjazdy:- m
Maks. pr.:39.90 km/h
Rower:GoSport Explorer
Konkursowo do Olsztyna
Wtorek, 1 maja 2012 · dodano: 01.05.2012 | Komentarze 4
Ponieważ 1 maja zapowiadał się pogodnie zaplanowałem, że pomogę dzieciakom zrealizować zadanie tygodnia w akcji "Z Miki dookoła świata" - wycieczkę rowerowym szlakiem turystycznym. Wokół Częstochowy szlaków naprawdę sporo, natomiast, gdyby ktoś nie miał pomysłu, jak zacząć planowanie wycieczki, pomocna może być strona http://www.kztt.org.pl/.Ponieważ to miała być pierwsza rodzinna eskapada w tym roku, więc nie mogłem przesadzić z dystansem. Najlepszym rozwiązaniem okazało się zaplanowanie wycieczki na lody do Olsztyna tak, by po drodze wytłumaczyć dzieciom o co chodzi z tymi SZLAKAMI.
Wg portalu, który przywołałem, czarny szlak rowerowy oznaczony nr 595 prowadzi z Częstochowy, przez Skrajnicę Olsztyn, Zrębice, Piasek, Sygontkę, Przyrów, Świętą Annę, Knieję, Lipnik, Małusy, Srocko, Mirów, Rędziny do Rudnik. Tym razem nie przejechaliśmy go całego - majówkę zakończyliśmy w Olsztynie grając w siatkówkę i badmintona. A ponieważ na wyprawę namówiliśmy córkę sąsiadki, a do naszej ekipy dołączyła się Abovo z rodzinką, zabawa była naprawdę przednia.
